Przejdź do zawartości

Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/562

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

 14. Pełno tam będzie, przeróżnych napoi;
 15. Jedwabna łoża wzniesione;
 16. Rozpostarte kobierce.
 17. Czy nie spojrzeli na wielbłąda jak został stworzony.
 18. Na niebo które zostało podniesione.
 19. Na góry jak zostały otworzone na ziemi.
 20. I na ziemię jak została rozciągniętą?
 21. Nauczaj ludy Mahomecie! bo nauczanie twoim jest obowiązkiem;
 22. Nie masz nad niemi najwyższéj władzy.
 23. Odstępca i niedowiarek,
 24. Zostaną ofiarami zemsty niebios.
 25. Oni staną przed moim sądem,
 26. I ja każę im zdawać rachunek z ich czynów.




ROZDZIAŁ LXXXIX.
wydany w Mekce — zawiera 30 wierszy.
ŚWIT.

W imie Boga litościwego i miłosiernego.

 1. Przysięgam na jutrzenkę i na dziesięć świętych nocy[1].
 2. Na to co jest podwójne i co pojedyncze[2].
 3. I na powiększanie się nocy.
 4. Nie jestże to dostateczna przysięga dla człowieka, który ma pojęcie o rzeczy?

 5. Czyż niewiecie jak Bóg zemścił się nad Adejczykami;

  1. ↑ Prawowierni wyznawcy islamu, mają wiele nocy świętych, niektórzy sądzą, że tu jest mowa o dziesięciu nocach miesiąca Muhawema, inni utrzymują, że rozumieć wypada dziesięć nocy miesiąca Dhulhiddże.
  2. ↑ To jest wszystkie twory, które żyją w parach, i samego Stwórcę któren jest jeden.