Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/447

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


58. Ułatwiłem zrozumienie Koranu zesłaniem go w Arabskim języku, opowiadaj go śmiertelnym.
59. Uważaj Mahomecie, ponieważ i oni uważają.




ROZDZIAŁ XLV.

wydany w Mekce — zawiera 36 wierszy.

KLĘCZĄCY.[1]




W Imie Boga litościwego i miłosiernego.

1. H. M. Bóg potężny i mądry zesłał Koran.
2. Niebo i ziemia przedstawiają wiernym, znaki Jego potęgi.
3. Stworzenie człowieka i zwierząt rozsypanych po ziemi ogłaszają to tym, którzy mają mądrość i prawdziwą wiarę.
4. Następstwo dnia i nocy, deszcz który sprawuje iż z łona niepłodnéj ziemi wschodzą zarodki obfitości, odmiany wiatrów, głoszą Jego dobroć tym, którzy rozumieją.

5. Wszystkie te cuda, są dziełem Najwyższego; objawiam je tobie z całą sprawiedliwością. W jakąż oni wierzą księgę, kiedy nie uznają Boga, i dziwów Jego potęgi.

    lecz to wino nie zawraca głowy i nie pozbawia przytomności. Że najcudniejsze niewiasty z czarnemi oczami przechadzać się będą; są one niezbyt powolne żądaniom, ani też zbyt skromne, i podług upodobania można z niemi czas przepędzać. Że niewiasty te, czyli hurysy, wolne są od słabości kobietom właściwéj, obcując z mężczyznami będą zawsze w jednostajnym stanie dziewiczéj niewinności, i dzieci rodzić nie będą. Wierzyć nakoniec powinien każdy, że wybrani mieć będą w raju pokarmy i napoje według żądania, bez najmniejszego starania i trudów.

  1. Tak nazwany z powodu iż w jednym wierszu tego rozdziału powiedziano: zobaczysz wszystkie narody klęczące w dniu sądu ostatecznego.