Strona:Koran (Buczacki) T. 2.djvu/393

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


47. Kiedy im zalecają, przykazanie czynienia jałmużny, oni odpowiadają: Czyż mamy karmić tych, których Bóg może osypać swemi dobrodziejstwy[1]. Zaprawdę wy jesteście w błędzie.
48. Kiedy przyjdzie spełnienie twoich obietnic, pytają się oni: odpowiedz nam, jeśli cię prawda oświeca.
49. Czegoż oni czekają? Wszak głos Anioła może dać się słyszeć i oni natychmiast zginą z powierzchni ziemi.
50. Nie będą nawet mieli czasu napisać testamentu i nie powrócą nigdy do rodzin swoich.
51. Trąba zagrzmi raz drugi, i oni spieszyć się będą wyjść z grobów aby stanąć przed Bogiem.
52. Biada nam! zawołają; kto nas wyrwał z spoczynku w którym zostawaliśmy? Oto jest wypełnienie obietnic miłosiernego, słudzy Jego głosili prawdę.
53. Jeden głos trąby sprowadzi wszystkich ludzi przed sąd Jego.
54. W dniu owym nikt nie będzie oszukanym, każdy odbierze nagrodę za swoje uczynki.
55. Dnia onego mieszkańcy raju używać będą szczęścia bez końca.
56. Leżąc na łożach w towarzystwie swoich żon, pod rozkosznemi cieniami.
57. Tam oni znajdą wszystkie owoce, i wszystkie ich chęci będą spełnione.
58. Pokój niech będzie z wami! powié im Miłosierny.
59. Oddzielcie się rzeką od bezbożnych.
60. Synowie Adama! nie mówiłżem wam, nie kłaniajcie się szatanowi, on jest waszym nieprzyjacielem otwartym.
61. Mnie kłaniajcie się, ta jest droga zbawienia.
62. On zwiódł większą część ludzi. Oni nie mieli rozumu.
63. Oto jest piekło, którem wam grożono.

64. Idźcie pokutować w płomieniach za wasze niedowiarstwo.

  1. Ten ustęp Koranu objawiony został z powodu, że bogaci Korejszyci zwykli byli mawiać do biednych Muzułmanów: „Jeśliby rzeczywiście wasz Bóg miał o was staranie, tobyście nie prosili jałmużny.“ Niewierni nie pojmowali tego, że Bóg zwykł doświadczać uczciwych ludzi rozmaitemi próbami.