Strona:Kopia rękopismów własnoręcznych Jana III.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
55

i mówić będziemy, że się nam to nie zdało aleśmy mówić nie śmieli» to nie chrześcianska!
Datur tedy libertas mówienia i żąda król po Wściach; wszak i sama przysięga Senatorska to po WW. wyciąga. Z osoby swéy i interessu swego nie ma żadnéy potrzeby król ścia do Dunaiu; cokolwiek aquiret z łaski Bożéy acquiret to Reipublicæ: uważa to tylko że gdy Kamieniéc przez łaske Bożą upadnie czy przez blokade czy przez obsitionem postaremu trzeba na przeszłą kampanio puść do Dunaiu bo inszego do woiowania nie mamy kraju; albo trzeba zerwać [...]ge, złamać przysienge, rozgniewać Rzym na wieki, i discreditować się u całego Chrześciaństwa. Jeżeli zaś puść dopiero na wiosne (da Bóg) do Dunaiu? niewontpie naprzód że Turków zastaniemy mocnieyszych i lepiéy przygotowanych, my zaś straciemy naprzód Wołochów i Multanów ludzi Brandeburskich i Kurlandzkich których nam pewnie na bez rok niedadzą. Ale i prześcia ich iako są Rptéy niewygodne res oculis subjecta. Na Kozaków Papieskich nie bendzie pieniendzy, poydzie to wszytko na zime za Dniepr.