Strona:Klemens Junosza - Leśniczy.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
LEŚNICZY.
OBRAZEK WIEJSKI
PRZEZ
Klemensa Junoszę.

(Dalszy ciąg.)

Gdy weszli do numeru i usiedli, mały człowieczek spojrzał na pana Hieronima i roześmiał się złośliwie.
— Cóż cię tak cieszy? — zapytał szlachcic.
— Raduję się, widząc szanownego pana w dobrem zdrowiu. Przypominają mi się chwile spędzane razem z nim tak przyjemnie w Odessie, w Warszawie... najbardziej w Warszawie... Złote czasy, brylantowe, drogi panie Hieronimie, wszak pamiętasz?
— Daj pokój wspomnieniom, przystąp od razu do rzeczy, powiedz co chcesz i w jakim celu doma-