Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/186

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wykazałem w jednym z poprzednich rozdziałów tej pracy; tu pragnę tylko zaznaczyć, że skoro istnieją sądy państwowe dla wszystkich mieszkańców kraju — to niema żadnej racyi, aby obok nich istnieć mogły specyalne sądy dla obywateli wyznania mojżeszowego. Sądy więc rabinów powinny być zniesione, a żyd, mający spór z żydem, powinien szukać sprawiedliwości tam, gdzie i wszyscy mieszkańcy — i ta powinna mu być wymierzona według praw obowiązujących w kraju, nie zaś według kodeksu Talmudu. Trzeba, żeby żydzi zrozumieli nareszcie, że kraj, w którym tak bardzo się rozmnożyli i rozrośli, nie nazywa się Judea.
W wysokim stopniu byłaby pożądaną jawność stowarzyszeń żydowskich i pewna nad niemi kontrola. Powinno być wiadomo na jaki cel nakładane są podatki żydowskie: na mięso, drożdże, chleb, sól etc., co robią z funduszami dozory bożniczne i bractwa pogrzebowe? czy zarządy ich nie wzbogacają żydów wpływowych w miasteczkach z krzywdą uboższych ich współbraci? Czy nie ma tam karygodnego ucisku biednych i wyzyskiwania nędzarzy. Pożądaną byłaby jawność w rozkładach podatku „koszykowego“ i „od świec“, dokonywa-