Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ny był program, z przewagą nauk religijno-moralnych nad ogólnemi. Obowiązki dozorców szkół powierzono chrześcianom, którzy mieli kontrolować mełamedów, przy współudziale policyi. Szkoły te nie przyniosły żadnego pożytku. Jak objaśnia Orszańskij, przyczyną ich niepowodzenia byli głównie dozorcy — chrześcianie, a zatem niemile widziani przez żydów.
Żyd konserwatywny nie chciał oddać dziecka swego do zakładu, którego kierownikiem był chrześcianin, prócz tego z chwilą powstania skarbowych szkół żydowskich zaczęły się prześladowania mełamedów, szkółek prywatnych, nieporozumienia z rodzicami uczniów etc. Jednem słowem, szkoły nie doprowadziły do pożądanego celu i w niczem nie zmieniły istniejącego porządku rzeczy.
Swoją drogą rząd starał się poddać szkoły żydowskie jakiej takiej kontroli.
W czwartym dziesiątku bieżącego wieku, kiedy na czele ministeryum oświaty stał hrabia Uwarow, wydane zostały przepisy o mełamedach. Przepisy rzeczone weszły w skład Zbioru praw (Swod Zakonów, Tom IX, art. 1405 i następ.), i zawierają w sobie następujące główniejsze punkta: Mełamed