Strona:Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Erotyki.djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


 Ś 


piewaj... Błękitu kołyszą się fale...
Jak słodko usnąć... Ciche, jasne pola...
Błękit je falą słoneczną okola...

Jak słodko usnąć... Po kwietnej dąbrowie,
pomiędzy krzewy zawisłe omdlałe,
spokojnej śmierci idą aniołowie...