Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/77

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
69

Muchy są nieznośne, zarówno te, co siadają na nosie, jak i te, co siedzą w nosie... Dziennikarze robią z muchy słonia lub wielbłąda.
Muzy, panny nieubrane, malowane po ścianach i sufitach.
Muzykant, indywiduum niebezpieczne, wielkie larum czyniące, bębenki w uszach wiercące, a zazwyczaj srodze piwonję trąbiące.
Mysz, straszny potwór, na widok którego kobiety mdleją, wydając nieludzkie głosy.

N.

Nabożniś. Biskup Krasicki pisze o takim:

...Nabożnik Paweł trzech mszy słuchał,
Zmówił cztery różańce, na gromnicę dmuchał:
Wpisał się w wszystkie bractwa, dwie godziny klęczał,
Krzywił się, szeptał, mrugał i wzdychał i jęczał,
A pieniądz dał na lichwę...

Naciąganie, ulubione zajęcie dyrektorów świeżego powietrza.
Naczynia mogą być krwionośne, limfatyczne lub porcelanowe.
Nadzieja, matka głupich, stąd „być przy nadziei“, znaczy wkrótce zostać matką, „Z wiosną, nadzieje rosną; przyjdzie lato, liczy się na to; w jesieni, wiele się odmieni; przyjdzie zima i nic nie ma“ (stary aksiomat).
Nagiego przyodziać, rzeźbiarzowi kupić buty. Nagi w pokrzywach, patrz pod: Galicjanin.
Naiwna, panienka 40-letnia, występująca na scenie. „Wyższa naiwność“ wierzyć w czystość walki zasad i stronnictw politycznych.