Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
44

Katedra, mebel drewniany, z którego przemawiają rzadko uczeni a często niedouczeni.
Kasa, mebel do strojenia gabinetów lekarskich, kantorów kupieckich, kancelarji adwokackich i t. d. Czasami, ale to bardzo rzadko, bywają w niej pieniądze, — częściej nieużyteczne papiery, niezapłacone rachunki, wesołe fotografje i listy miłosne.
Kazania domowe wygłaszają, tak w dnie powszednie jak święta, ojcowie synom, matki córkom, żony mężom.
Kąpiel, czynność przejmująca wstrętem 9/10 mieszkańców Warszawy, Krakowa, Lwowa i miast pomniejszych, chociaż jest w nich wielu ludzi „gorąco kąpanych“. „Błotne kąpiele“ patrz pod: giełda, towarzystwa akcyjne. Kąpiele gazowe odbywają się w gabinetach restauracyjnych. Dobrze można się „skąpać“ w klubie myśliwskim w Warszawie, w krakowskim resursie dawnym, w lwowskiem końskiem kasynie, a najlepiej w Monte Carlo.
Klecibaja v. klecibajka, zapomniany stary polski wyraz. Dziś klecibajów nazywamy powieściopisarzami.
Klepać jest bardzo przyjemnie, stąd też większość ludzi „klepie biedę“. Nie wiem czy jest gdzie zapisane, ale powinno być zapisane przysłowie:

Nie każdy kto klepie pacierze,
Do nieba się rychło dobierze.

Klepek jest pięć, — najtrudniej o piątą filozofom, tenorom, politykom i znawcom sztuki.
Klimatyka, instytucja z Zakopanem, nie mająca nic wspólnego z tamtejszym klimatem, klimat bowiem