Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
35

Honores mutant mores, zaszczyty zmieniają obyczaje. Zdanie to wciąż jest przytaczane, ale niewiadomo dlaczego o drugiej jego części: sed raro in meliores (lecz rzadko na lepsze) trwa grobowe milczenie.
Hotentotki, niewiasty, które przed kilku laty swemi naturalnemi wdziękami nadawały ton modzie kobiecej (patrz pod: tiurniury).
Hrabia; gatunek ssawca dwukopytowego, najczęściej spotykany w Galicji, ale mnożący się i we wszystkich innych królestwach Europy. Gdzie się pojawi, wszędzie zajmuje naczelne stanowiska; — w kolebce już jest kandydatem na ministra, prezesa, dyrektora. Gdziekolwiek zejdzie się kilkudziesięciu szczerych demokratów, a znajdzie się między nimi jeden hrabia, zaraz go robią swoim przewodniczącym. „Goły hrabia“ tyle co przyszły dyrektor banku; „ksiądz hrabia“, tyle, co przyszły biskup. Iść z hrabią pod rękę największa rozkosz prawdziwego demokraty. „Hrabski gust“, tyle co baletnica. „Świeży hrabia“, patrz pod: ekonom. W przysłowiach istnieje „hrabia, co psy obrabia“. Inne przysłowie mówi: „nic nie znaczy hrabia, kiedy źle zarabia. a jak jest ubogi, dostanie batogi“. — Kiedy jenerałowi Chłapowskiemu przedstawił się wysłany do niego na praktykę gospodarską młody hrabia B. z Galicji i widząc, że jenerał niezbyt serdecznie go wita, powtórzył z naciskiem: jestem hrabia B. — Chłapowski rzekł: „o!... to nic nie szkodzi — i tak jeszcze mogą być z ciebie ludzie!“ — Większą część patentów na ten tytuł wydaje służba hotelowa.
Hulanka, najmilsze zajęcie złotej młodzieży. Starzy Polacy mówili: „hulki, hulki; a potem bez koszulki“, albo: „gdyby nie hulka, byłaby koszulka“.