Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/126

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
118

szczęścia, natomiast, dla wyrównania darów losu ludzie szczęśliwi nie posiadają talentu. „Cechą talentu jest, że pojęcia wielkie i głębokie w tak prosty sposób objawia jak zwykli rozsądni ludzie“ — tak mówi Jan Śniadecki, a zgadza się z nim i... Nitzsche (patrz pod Literatura).
Taniec, szał warjacki, objawiający się wierzganiem nogami, aż do zupełnego wycieńczenia. Chorzy i chore (ztąd nazwa: choreografja) zbierają się w salonach lub szynkowniach. Mężczyźni ze sfer „lepszych“ wdziewają lekki strój karawaniarski, a damy obnażają się do pasa. Spocone ciała obciera się chustkami do nosa, lub ochładza się sztucznym wiatrem za pomocą tak zwanych wachlarzy. Blask jutrzenki osłabia ataki, — chore dają się odwozić do domu i kładą się do łóżek, chorzy zaś do g. 8 a nawet 9 rano leczą się zdwojonemi dawkami alkoholu. Choroba szerzy się epidemicznie podczas zimy; ulega jej przeważnie młodzież płci obojga, choć i stare babsztyle miewają napady. Często choroba ta w jednostkach płci odmiennej doprowadza do gwałtownej palpitacji serc tak, że trzeba wołać na gwałt księdza.
Tata. Jak na źrebięta wola się: ceś, ceś, na kury: cip, cip, na kaczki: taś, taś, — tak na mężczyzn w średnim i starszym wieku, obdarzonych małżonkami, woła się: tata. Dopełnieniem do taty jest mama. Główna różnica polega na tem, że mama jest zawsze mama, a tata nie zawsze bywa tata.
Teatr, patrz pod: intrygi, wata, zaliczka, klaka, protektorzy, dyrektorowe, golizna, szampan, krowienta, reklama, matka teatralna i t. d.
Tenor kontrast filozofa.