Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/124

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
116

„Szlachectwo prawdziwe nie na owym pargaminie, na którym prerogatywy są pisane zależy... lecz na cnocie, męstwie, zasługach“.
(Monitor).
„Szlachectwo tak to jest jako piwna wiecha albo wieniec winny, (dawne godła, to co dziś szyldy, oznaczające piwiarnie i winiarnie). Herby wasze, bracie, są znaki szlachectwa, a nie szlachectwo, a jako, gdy piwo kwaśnieje, wiechy mądrzy zmiatają, tak i ty zrzuć herb, gdy się szlachectwo twoje złotrzyło; nie chlub się zacnością przodków twoich, ku hańbie twej ich wspominasz, a tem znaczniejsza twoja niecnota jest, im cnotliwsi twoi przodkowie byli.“ (Orzechowski, Żywot Tarnowskiego).
„Jako złej szkapie nic to zacności nie przydaje, że się w stajni murowanej wylęgła i nic jej rząd złocisty i czaprak haftowany nie pomoże, jeżeli żadnej cnoty w sobie z przyrodzenia niema... tak też i człowieka nie zdobi wysokie urodzenie, kiedy swej własnej cnoty w sobie niema“. (Starowolski. Reformacja obyczajów polskich).
„Szlachectwo nie z rodzaju, ani też z wielkiej majętności pochodzi. Ale chociażby je też rodzajowi przyczytano, cóż wżdy inszego jest, jedno los rodzenia, a ludzkie mniemanie, którego częściej przez rozbój dostawają, niż kiedy przez męstwo. A jeśliże się szlachectwo z męstwa urodziło, tedyć to głupia rzecz, chlubić się tym, żeś miał ojca dobrego, gdyś sam zły, a sprosnością twoją szpecisz rodzaju piękność. Jeżeliżeś się z dobrych rodziców urodził, więc się o to staraj, abyś im był podobny, a sprawami cnotliwemi, żeś prawdziwy szlachcic jaśnie pokazuj, a tedy sama twoja cnota niedopuścić pysznić się z twoich i ojcowskich spraw, abo