Strona:Kaszubi na tle etnografji Polski.djvu/048

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Zwykle w wilję ślubu odbywa się t. zw. winc albo winczene, zabawa drużek w domu panny młodej, podczas której tańczą parami trzymając w ręku talerz uwieńczony i napełniony kwiatami [68 III 669—670]. Obrzęd ten nie jest niczem innem, jak ogólnopolskim, dziewiczym wieczorem, w czasie którego plecie się wieńce ślubne. Obrzęd odprawia się podobnie i również wieńczynami nazywa w Dobrzyńskiem i w Lubelskiem [92 VI 99; Karłowicz 51 VI 114].

obrzęd ślubny

Ślub odbywa się zwykle rano. Już wczesnym rankiem przychodzą druchny panny młodej, zwane przedounkami, których nie może być mniej jak dwie, a bywa zwykle 6—10, i przystrajają pannę młodą. Szczególnie uroczystym momentem jest ubieranie wianka. Panna młoda siada na środku izby na stołku, goście otaczają ją wokoło, a jedna z drużek przynosi na talerzu wianek, przystrojony w czerwone wstążki, druga zaś trzyma talerz z wodą święconą. Matka kropi wianek wodą święconą i ubiera go pannie młodej na głowę, a muzyka gra przytem ową starą i wzruszającą pieśń polską: Kto się w opiekę podda Panu swemu. Chwila ta jest tak wzruszająca, że zwykle wszyscy płaczą [Lorent 56 68]. Wreszcie rusza cały orszak do kościoła na wozach wspaniale przystrojonych, a droga ta, zarówno jak i powrotna, obfituje w rozmaite przesądne zwyczaje, które mają rozstrzygające znaczenie dla przyszłego pożycia. Wszystkie te formy zwyczajowe mają bardzo liczne analogje w obrzędach weselnych z innych obszarów Polski [Biegeleisen 12 81—97]. Szczególnie zaś młodzi uważają przy ślubie, aby klęczeć blisko koło siebie, przyczem drużka stoi bezpośrednio za nimi, a to w tym celu, by nikt im nie mógł szkodzić, ani wedrzeć się pomiędzy nich ze swemi czarami. Przesąd ten znany jest także w Polsce w tej formie, że głowy klęczących przytyka się do siebie bardzo silnie, aby żadne złe nie zdołało się między nich wcisnąć [Biegeleisen 12 124].


wesele

Po powrocie z kościoła odbywa się obfita uczta z tradycyjnym barszczem. Wieczorem bawi się młodzież w różne gry, tańce i śpiewy. Około II godziny w nocy rozpoczyna się taniec panny młodej brutczi tąńc [Lorentz 56 70], w którym panna młoda usuwa się z koła dziewic, a przechodzi do grupy kobiet zamężnych. Obrzęd ten znany jest również na Śląsku i na Mazowszu [Biegeleisen 12 194].

Po tym tańcu następuje komiczna scena ze sprzedażą panny młodej. Pojawia się jeden z chłopów przebrany za żyda, a potrząsając pieniążkami w mieszku, pyta, czy niema tu bydełka na sprzedaż. Na to z oburzeniem odpowiadają, że tu nie stajnia, lecz jest