Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Psychologia transcendentalna, którą naprzód poznaliśmy w somnambulizmie, musi być przyjęta koniecznie; w istocie wypływa ona już z istnienia organu psychologii fizyologicznej; organ ów, mózg, jest zrozumiałym tylko jako wytwór organizacyi, a jego ustrój teleologiczny pojąć się daje wtedy tylko, gdy organizacya połączona jest z myśleniem.
Nowa psychologia z okkultyzmem jako podstawą empiryczną leży na linii przedłużenia wiedzy przyrodniczej i daje się otrzymać już z tegoczesnego stopnia rozwoju tej wiedzy. Zamiast wszakże wejrzeć w to głębiej, materyaliści i panteiści ciągle zaprzeczają istnieniu duszy, a zwolennicy dawnej psychologii poszukują jej w miejscu niewłaściwem. Musimy wyznać: o niczem nie napisano tyle niedorzeczności, jak o duszy ludzkiej, zarówno w obozie spirytualistów, jak i materyalistów, wobec których mądrości często się przypomina zdanie Montesquieu: „Lorsque Dieu a créé les ceryelles, il ne s’est pas oblige de les garantir.“ Wreszcie ludzie zmęczeni sporem przestali się tem zajmować, a dzisiejsza nasza wiedza, zapatrzona w mikrokozm, nie wie co począć z psychologią.

„Przechodzą ludzie — mówi św. Augustyn — podziwiają wysokie i szerokie fale morza i szybko mknące strumienia i ocean i bieg gwiazd, lecz zapominają wobec tego o sobie samych.“[1] Lecz, jak widzieliśmy, nie zupełnie mamy zamknięte wejrzenie w mikrokozm, należy tylko szukać duszy we właściwem miejscu i zwrócić uwagę na ważne fakta okkultyzmu.

  1. Św. Augustyn: Confess. c. 10.