Strona:Karol May - Dżafar Mirza II.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


no rozpoznać naszych śladów. Wprowadzimy ich w błąd przez wciągnięcie w fałszywy kierunek. Hazelstraits, najbliższy cel naszej podróży, leży na zachód; tymczasem ruszymy na południe, a na zachód zboczymy dopiero wtedy, gdy znajdziemy twardy teren.
Well! To bardzo sprytnie pomyślane, sir! Komanczowie będą nas ścigać w kierunku południowym. Skoro ślady nasze się skończą, będą przekonani, że ruszyliśmy dalej w tym samym kierunku, i nie zboczą z niego. W ten sposób pozbędziemy się ich. Chyba zesłała nam pana Opatrzność, mr. Shatterhand. Prowadź nas więc według swej woli. Nie powinniśmy pozostawać tu dłużej.
— Tak, musimy uciekać. Indsmani widzieli, że ruszyliśmy na zachód, nie jest więc wykluczone, że będą ścigać nas w tym kierunku.
Objąłem rolę przywódcy. Do północy jechaliśmy w kierunku południowym, potem zboczyliśmy na zachód. Byłem przekonany, że czerwoni, przybywszy na to miejsce jutro około jedenastej rano, nie znajdą już naszych śladów i nie będą mogli stwierdzić, żeśmy im umknęli. Po jakiejś godzinie jeźdź-