Strona:Juljusz Verne - Dwaj Frontignacy.djvu/181

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Tak — trochę — z reputacyi. Powiadają, że łatwiej umiera kto się zabezpieczy u was.
Carbonnel.
Ależ przeciwnie mój kochany, to konserwuje życie. Słuchaj! Mówiłem ci już i powtarzam raz jeszcze, że mały mająteczek Maryi potrzebuje koniecznie małego przynajmniej kapitału... choćby nadzieję...
Frontignac.
Ależ on ma!
Carbonnel.
Kapitał?
Frontignac.
Nie — nadzieję!
Carbonnel.
Słuchaj. Asekuracya w razie twojej śmier-