Strona:Juljusz Verne - Dwaj Frontignacy.djvu/177

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Scena 3.
FrontignacCarbonnel.
Carbonnel (dobrodusznie)
Cóż — stary żartownisiu! Wiecznie figle w głowie; kiedy się ustatkujesz! Teraz to już oświadczenia miłośne przez okna wyrzucasz — wynajdujesz jakieś nitki pocztowe...
Frontignac.
To wszystko w dobrej myśli. Powiadam ci plan nasz jest doskonały.
Carbonnel.
Mój kochany — czy ty mnie masz za głupca?
Frontignac.
Za głupca? — Ja, twój stary przyjaciel, — o jesteś niesprawiedliwy!
Carbonnel.