Strona:Juliusz Verne - Fantazyja d-ra Ox.djvu/108

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XII.
W którym pomocnik Ygène podaje słuszną radę, żywo jednak odrzuconą przez doktora Ox.

— Tak więc mistrzu! odezwał się nazajutrz po zaszłych wypadkach, pomocnik Ygène wylewając ceber kwasu siarczanego w koryto olbrzymiego stosu elektrycznego.
— Tak, tak, podchwycił doktor Ox, czyż nie miałem słuszności? Widzisz do czego tu przychodzi; nietylko istota fizyczna całego narodu lecz jego moralność, godność, talenta, zdanie polityczne uległy zmianie! Ach! to jest właśnie kwestyja molekularna....