Strona:Juliusz Verne - Fantazyja d-ra Ox.djvu/106

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


którzy zwyciężając położyli trupem pięć tysięcy nieprzyjaciół na placu.
— Zgoda na to, dobrze, dobrze! zawołali ze wściekłością obecni.
— Ależ ludność gminy Virgamen dochodzi zaledwo do trzech tysięcy pięćset siedmdziesięciu pięciu głów, dodał aptekarz, a niemożebnem jest po kilka razy zabijać jedną osobę.
Nie pozwolono skończyć nieszczęśliwemu logikowi i wszyscy popychając go i szturchając za drzwi go wyrzucili.
— Obywatele! krzyknął wtedy kupiec korzenny Pulmacher; obywatele, bez względu na to co wybełkotał ten podły judasz aptekarz, ja sam zobowiązuje się położyć trupem pięć tysięcy mieszkańców Virgamen, jeżeli zechcecie przyjąć moje usługi.
— Ja położę pięć tysięcy pięćset! wrzasnął jeden z zapalczywszych patryjotów.
— Ja sześć tysięcy sześćset! zawołał cukiernik z ulicy Hemling Jan Orbideck, który był na drodze zrobienia majątku na śmietankowym kremie.