Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/264

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Pan Fogg zapytał, czy odchodzi pociąg do Londynu.
Była wówczas godzina 2 minut 40...
Kuryer odszedł 35 minut temu.
Phileas Fogg zamówił pociąg nadzwyczajny.
Stało na stacyi kilka lokomotyw dużej szybkości, lecz rozkład jazdy nie dozwalał na wypuszczenie pociągu przed godziną 3-cią.
O godzinie 3-ciej Phileas Fogg, szepnąwszy kilka słów maszyniście o zakładzie i stawce, mknął w kierunku Londynu ze swą młodą towarzyszką i wiernym sługą.
Trzeba było przebyć w 5 i pół godziny przestrzeń z Liverpolu do Londynu. Rzecz łatwa do uskutecznienia, gdy droga jest wolną na całej przestrzeni. Było jednak tyle opóźnień koniecznych, że gdy dżentelman przybył na stacyę, godzina 8 minut 50 biła na wszystkich zegarach Londynu.
Phileas Fogg, uskuteczniwszy podróż naokoło świata, przybywał z opóźnieniem 5 minut.
Przegrał zakład!...