Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/060

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nością około 110 milionową. Widzimy więc, iż większa część tego państwa usunęła się z pod władzy Anglii i zachowała niezależność.
Wygląd tego kraju, jego zwyczaje, podział etnograficzny zmieniają się szybko. Dawniej podróżowano tu sposobem bardzo prostym, pieszo, konno, w lektykach lub na plecach ludzi. Teraz zaś na rzekach indyjskich kursują statki i kolej żelazna, przerzynająca Indye w całej jej szerokości, umożebnia w przeciągu trzech dni podróż z Bombayu do Kalkuty.
O godzinie 4-tej minut 50 wieczorem pasażerowie »Mongolii« wysiedli w Bombayu. Pociąg do Kalkuty miał odejść dopiero o 8-ej. Pan Fogg pożegnał swych partnerów, wydał słudze szczegółowe dyspozycye, co do niektórych zakupów i upominając, by się przed godziną 8-mą stawił na dworcu, udał się miarowym krokiem do biura paszportowego. Miasto z jego osobliwościami nie obchodziło go wcale. Ani hotele, ani bogata biblioteka, ani rynki z kretonami, ani sklepy, ani synagogi, ani ormiańskie kościoły, nie zwróciły jego uwagi. Nie obdarzył ani jednem spojrzeniem arcydzieł Elephanta, ani grot Kanherie na wyspie Salcette, wszystkich tych pięknych szczątków architektury buddyjskiej.
Powróciwszy na przystań, pan Fogg kazał sobie podać obiad. Między innemi daniami