Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/053

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wypowiedziawszy te słowa, agent pożegnał konsula i udał się do biura telegraficznego. Stąd wysłał do zarządu policyi w Londynie telegram, treść którego jest nam już znaną. W kwadrans zaś później, pan Fix z małą walizką w ręku, dobrze zaopatrzony w pieniądze, wsiadł na pokład »Mongolii« i szybki ten statek jak strzała pomknął po falach Morza Czerwonego.





ROZDZIAŁ IX.

Wszystko sprzyja planom pana Fogg.


Podług regulaminu przestrzeń między Suezem i Adenem, równającą się 1310 milom, przebytą być winna w 138 godzin. »Mongolia«, puszczona całą siłą pary, pędziła z taką szybkością, iż ją posądzić można było o zamiar wcześniejszego przybycia na miejsce. Większość podróżnych na statku udawała się do Indyi.
Jedni spieszyli do Bombayu, drudzy do Kalkuty. Pomiędzy pasażerami znajdowało się kilku wyższych urzędników i sporo wojskowych.
Życie na »Mongolii« upływało bardzo przyjemnie. Tak zwany »pusier«, człowiek zaufany