Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.2.djvu/356

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


dami przybrzeżnemi, na łodziach puszczczono się w podróż powrotną. Mozolna ona była niesłychanie i pełna niebezpieczeństw. Odbywano ją to saniami, to na łodziach, a jak powoli, z tego wnosić można, że po wyruszeniu d. 22-go maja, dopiero w połowie sierpnia opuszczono się do 77° 49, szerokości i spotkano już morze żeglowne. Dnia 24-go tegoż miesiąca, przy południowej części Nowej Ziemi spotkano statek rossyjskiego żeglarza Woronina, który za opłatę 1,200 rubli dowiózł podróżnych do Wardö w Norwegii.
W r. 1875 wypłynął z Anglii w końcu czerwca okręt „Pandora,“ na morza północne amerykańskie, dla zasięgnięcia wiadomości o dawniej już wysłanych ku biegunowi okrętach angielekich „Alerton“ i „Discovery.“ Podług sprawozdania kapitana Allen Young‘a, „Pandora“ zwiedziła wyspy króla Wilhelma. Na jednej z wysp Carrey‘a (pod 76° szer. północ.) znaleziono depeszę kapitana Neves, dowódcy wyprawy angielskiej, zawierające te słowa: „Na pokładzie okrętu Jej Królewskiej Mości, „Alert,“ przy wyspach Carrey‘a d 27-go lipca 1875 r. o godzinie 3 ej rano. Albert i Discovery przypłynęły tu o północy, a po złożeniu niniejszejszej depeszy, odpłynęły o 6-ej rano do ciaśniny Smitha. Opuściw zy Uppernawik