Strona:Joachim Lelewel - Mowy i pisma polityczne.djvu/080

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Żaden naród drogiemu nie ma prawa narzucać swoich opinii, tem bardziej potężnemu narodowi Rossyjskiemu; lecz niech ten wie że mu Polacy życzą największego u siebie szczęścia, że cenią ich braterstwo, że chcieliby aby związek Słowiańszczyzny przyszedł do skutku.
Wyraźne wspomnienie Pestela i innych nie zdaje mi się. Jeśli niektórych ukontentuje, drugich obrazi.
Ale można powiedzieć: niech Rossyanie doczekają się czasów, w których zostaną zniesione kary za opinie szczere dla wolności, i wypuszczone jeńce tylu smutnych familii.
Krótką odezwę możnaby skończyć na obrazie sławy i pomyślności, jakieby mogły wyniknąć z braterstwa, zgody i cywilizacyi dwóch szczepów Słowiańszczyzny.
Ta odezwa z wielkiem zastanowieniem powinna być napisana, aby nietylko na Rossyanach, ale i na sąsiadach, i w całej Europie dobre wrażenie uczyniła.
Artykuł historyczny nauczający i interesujący niechby prócz tego rozszedł się inną drogą.
Za najlepszy dowód iż nie mamy żadnej nienawiści do Rossyan, możnaby im wskazać nasz sposób obejścia się z wojskiem Rossyjskiem odchodzącem z wielkim księciem, i z jeńcami, których w całości odesłaliśmy do współbraci.


VIII.
Przymówienie się na sessyi 24 stycznia 1831 roku, przy złożeniu Izbie poselskiej adresu Litewskiego.

Drogie są wspomnienia przeszłości, która kojarzyła wszystkie prowincye Polskie, w której pierwsze zawiązki tej spólności były położone. Król Łokietek nie większe