Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


XII.

Jeszcze się niecnie chełpił Pikt ów świeży,
Że, czego Turczyn, Got i czas nie zburzył,[1]
On zmógł; jak skały ojczystych wybrzeży,
Twardy miał umysł i sercu nie służył
Ten, co myśl powziął i ręki swéj użył,
Aby Atenom zabrać ich ostatki:
Ich syn, zbyt słaby w obronie, zanurzył
Jeszcze się bardziéj w boleści swéj matki[2]
I dziś dopiéro poznał kajdan ciężar rzadki.

XIII.

Jakto? w brytyjskiéj mam ogłosić mowie,
Że Albjon szczęście brał z Aten boleści?
Że w jego imię darli pachołkowie
Pierś ich, Europa ma-ż słyszéć te wieści?
Wolną Brytanję, panią mórz, bezcześci
Łup nędzny, ziemi skrwawionéj wydarty!
Ta, któréj imię tak gnębionych pieści,
Dziś ręką harpji kradnie, co zażarty
Oszczędził czas, tyranów nie uniosły warty!

XIV.

Gdzie był twój puklerz, przed którym, Pallado,
Pierzchnął Alaryk z swéj morderczéj drogi?[3]
Gdzie syn Pelcja? Piekło go swą zdradą
Nie powstrzymało, gdy w dniu strasznéj trwogi
Porzucił ongi ciemne Hadu progi!
Czemuś go z rąk swych nie puścił, Plutonie,
By przed nim uciekł wtóry zbój złowrogi?
Bezczynnie kroczył on, gdzie Stygu błonie,
A w grodu kochanego nie stanął obronie!

XV.

Zimne to serce, Grecjo, gdy nad tobą;
Jak przy kochanki nie cierpi mogile
Martwe to oko, gdy łzawą żałobą
Nie zalśni, patrząc na ołtarze w pyle,
Kruszone ręką brytyjską, co tyle
Świętych zabytków winna raczéj bronić!
Kraj swój rzucili snać w przeklętą chwilę,
Aby z twéj biednéj piersi krwi uronić
I z twoich bóstw szczątkami na północ pogonić!

  1. Patrz notę A, dotyczącą uwożenia dzieł sztuki z Aten. B.
  2. Z listu d-ra Clarke pisanego do Byrona, podał tenże jako komentarz do słów powyższych następującą uwagę: „Gdy ostatnią z metop zabierano z Partenonu i gdy przytém robotnicy lorda Elgina zrzucili wraz z górną częścią budowy jeden z tryglifów, patrzący na to znieważanie gmachu, Disdar wyjął lulkę z ust i otarłszy łzę, zawołał do Lusieriego błagalnym głosem: Τελοσ! (skończcie) — ja byłem przytem.“ — Wzmiankowany Disdar był ojcem obecnego Disdara. B.
  3. Według Zozyma, Achilles i Minerwa odparli Alaryka od murów Akropolis; inni atoli twierdzą, że król Gotów prawie tyle narobił tutaj złego, co i magnat szkocki. Patrz u Chandlera. B.