Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/203

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


stopniowo do pierwotnego barbarzyństwa.“ (Patrz: History of the Life of M. Tullius Cicero, sect. VI, vol. II, p. 102). B.
Stanca CX, w. 9. „Te urny, których prochy cesarskie śpią w krasie“.
33) Na kolumnie Trajana stoi dziś posag św. Piotra, kolumna zaś Aureliusza ma na swoim szczycie św. Pawła. Patrz Noty hist. B.
Stanca CXI, w. 9. „Do warg!.. Trajana wielbić, jakże duch nasz chyży!“
34) Trajan był przysłowiowo najlepszym z cesarzy rzymskich; i łatwiéj téż znaléźć władcę, któryby posiadał wszystkie przeciwne właściwości, aniżeli takiego, któregoby zdobiły szczęśliwe przymioty przypisywane temu cesarzowi. „Wstąpiwszy na tron“ — powiada o nim historyk Dyon, „był on zarówno silnym co do ciała jak i świeżym co do ducha, wiek nie osłabił w nim ani jednéj z jego władz; był on wolnym od wszelkiéj zawiści, jako téż od skłonności oszczerczych; czcią otaczał wszystkich ludzi cnotliwych i nie omieszkiwał ich popierać; z téj téż przyczyny nie mogli być dla niego przedmiotem nienawiści lub bojaźni; nie słuchał nigdy donosicieli ani nie dopuszczał zapalczywości; wstrzymywał się zarówno od nieuczciwych posadzeń jak i od wymierzania niesprawiedliwych kar: wolał on raczéj być kochanym, aniżeli czczonym jako władca; uprzejmym był dla ludu, senat szanował, kochał go téż i jeden i drugi, nikogo nie napawał bojaźnią, oprócz wrogów swego kraju.“ Patrz Eutrop. Brev. Hist. Rom. lib. VIII, c. 5. Dion. Hist. Rom. lib. LXIII, cap. 7. B.
Stanca CXIV, w. 5. „Rienzi, z Rzymian ostatni! Powieją“.
35) Nazwisko i czyny Rienzego są zapewne znane czytelnikom Gibbona. O niektórych szczegółach, oraz o niewydanych rękopismach, dotyczących te go nieszczęśliwego bohatera, może czytelnik zasięgnąć wiadomości w Notach historycznych do pieśni czwartéj. B.
Stanca CXX, w. 2. „Lub tylko skrapia pustynję; życice“.
35) Po łacinie lolium, niem. Lolch, ang. tare. (Przy. tł.)
Stanca CXXVII, w. 1. „Lecz miejmy śmiałość rozważać! Niegodnie“.
37) W każdym razie“, powiada autor Roztrząsań akademickich, „spodziewam się, że jakikolwiek będzie los moich własnych rozmyślań, filozofia odzyska znowu ten warunek, jaki posiadać winna. Swobodny i filozoficzny duch naszego narodu był dla świata przedmiotem podziwu. Nim to wyróżniał i chełpił się Anglik, on to był jasnym źródłosłowem jego sławy. Mielibyśmy zapomniéć o męstwach i szlachetnych uczuciach naszych przodków, ażeby językiem naszych matek lub mamek bajać o naszych poczciwych, starych prze sądach? Nie tutaj droga, wiodąca do obrony prawdy. Nie w taki sposób podpierali ją ojcowie nasi w wspaniałych epokach dziejów naszych. Przesad może sobie przez krótki przeciąg czasu zewnętrznych bronić murów, gdy tym czasem rozsądek śpi wewnątrz twierdzy; jeżeli jednak ostatni popadnie w letarg, wówczas pierwszy zatknie coprędzéj własny swój sztandar. Filozofia, umiejętność i wolność, wspierają się wzajemnie: kto rozumować nie chce jest pobożnisiem; kto nie może, głupcem, a kto nie ma odwagi tego czynić, niewolnikiem“. Vol. I, przedm. p. 14, 15. B.
Stanca CXLI, w. 3. „Oczy za sercem w drogę słał daleką!“

38) Czy przecudowny posąg, który podał myśl do napisania powyższego obrazu, jest naprawdę wijącym się gladyatorem, jak to wbrew krytyczne mu twierdzeniu Winkelmanna, dotychczas uporczywe panuje mniemanie, czy téż wyobraża on herolda greckiego, jak stanowczo twierdzi wielki ten starożytnik[1], czy téż wreszcie spartańskim lub barbarzyńskim puklerznikiem,

  1. Jest to Polifontes, herold Laiusa, zabitego przez Edypa; albo Cepreas, herold Eurithaeusa, zaitego przez Ateńczyków, gdy usiłował oderwać,