Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/199

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


nieskazitelny John Locke przenosił obecność dziecka nad zupełną samotność. B.“
Stanca XXXV, w. 1. „Darń twe ulice porosła, Ferraro“.
10) W kwietniu 1817 r. był lord Byron w Ferrarze, zwiedził zamek, celę Torkwata Tassa etc. i napisał kilka dni późniéj „Narzekania Tassa“.
— „Jeden z mieszkańców Ferrary zapytał mnie“, powiada poeta w liście do jednego ze swych przyjaciół, „czy znam „Lorda Byrona“, jego znajomego, bawiącego obecnie w Neapolu. Odpowiedziałem mu „Nie“! co było prawdą w dwóch kierunkach: raz, że nie znałem oszusta, a powtóre, że nikt nie zna siebie. Osłupiał, gdym mu powiedział, że ja to właśnie jestem tym prawdziwym „Szymonem Czystym“. Inny znowu pytał mnie się, czy nie tłómaczyłem Tassa. Widzisz, co to znaczy sława; jak jest dokładną, jak nie znającą granic! Nie wiem, jak czują inni, co do mnie, to zawsze jestem lżejszym i lepszym, jeżeli się pozbędę swojéj. Leży ona na mnie, jak zbroja na pachołku lord-majora; pozbyłem się téż całego hałasu literatury i jéj wszystkich fatałaszek, odpowiadając mu, że nie ja, lecz mój imiennik przełożył Tassa; i dzięki niebu tak mało wyglądam na poetę, że każdy mi wierzy“.
Stanca XL, w. 6. „Ów Scott południa, minstrel, co wyrzucił“.
11) Byron Scotta cenił bardzo wysoko. W jednym ze swych listów nazywa go „pisarzem, największy wzbudzającym podziw“.
Stanca XL, w. 8. „Co, jak Północny Arjosto, miał“.
12) Nie wiem, czy się to Scottowi będzie podobało, ale nazwałem go w méj książce „Arjostem Północy“. B. w liście do wydawcy Murraya; sierpień 1817.
Stanca XLIII, w. 9. „Zwyciężasz czy upadasz, pod jarzmo cię kładzie“.
13) Obie te stance, XLII i XLIII są, z wyjątkiem jednego lub dwu wierszy, przekładem słynnego sonetu Filikai: „Italia, Italia, O tu cui feo la sorte“. B.
Stanca XLIV, w. 1. „Te same-m przebył w méj młodości tory“.
14) W sławnym swym liście, wystosowanym do Cycerona z powodu śmierci córki, opisuje Serwiusz Sulpicyusz drogę, którą w różnych czasach i różnych podróżach po Grecyi zarówno lądem jak i morzem przebywałem, tak, jaką była wówczas i jaką jest obecnie: „W powrocie z Azyi, płynąc z Eginy do Megary, zacząłem przyglądać się widokowi otaczających mnie okolic; za mną była Egina, Megara przedemną: Pireus miałem po prawéj, Korynt po lewéj; wszystko, co było ongi słynnemi i kwitnącemi miastami, dzisiaj zwalone i pogrzebane w gruzach. Patrząc na to, mogłem sobie tylko pomyśléć: jakżeż my biedni ludzie pożeramy się i trapimy, jeżeli przypadkiem umrze lub zabitym zostanie któryś z przyjaciół naszych, my, których życie tak krótkiém, a tu przed oczami memi leżą szkielety niejednego miasta sławnego“. B.
Stanca XLVI, w. 8. „My po tytana dziś kroczym szkielecie“.
15) Poggio, patrząc z kapitolińskiego wzgórza na zwaliska Rzymu, wydał następujący okrzyk z wnętrza: Ut nunc omni decore nudata, prostrata jacet, instar gigantei cadaveris corrupti atque undique exesi“. B.
Stanca L, w. 2. „I oślepieni pięknością; jak w młynku“.
16) W r. 1817, w drodze do Rzymu, odwiedził Byron Florencyę. „Zabawiłem (tamże)“, powiada on, „tylko dzień jeden; pomimo to zwiedziłem obie galerye, z których wychodzimy pijani pięknością. Wenus wzbudza raczéj podziw, niż miłość, ale tu są rzeźby i malowidła, które po raz pierwszy dokładne dały mi wyobrażenie, co naród rozumie przez swój hymn pochwalny mówiąc, że te dwie sztuki są najbardziéj sztukami w dziedzinie sztuk. Najsilniéj uderzyły mnie: Rafaela portret kobiety; Tycyana portret kobiety; Wenus Tycyana w galeryi medycejskiéj; Wenus Canowy w drugiéj galeryi: Tycyana portret kobiety znajduje się również w drugiéj galeryi (t. zw. galeryi pałacu Pitti);