Strona:Jerzy Lord Byron - Poemata.djvu/194

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


CLXXII.

To byłby los jéj! Nie! wyrzucam z łona
Myśl tę! — tak piękna! tak wielka bez wroga!
Tak bez przymusu dobra! Ledwie żona,
Zaledwie matka, a już tu jéj droga!
Ileż zerwała węzłów chwila sroga!
W kraju, co tak się swą miłością raczy,
Wszystkich, od ojca, aż gdzie rzesza mnoga
Poddanych, złączył i wstrząs! nie inaczéj,
Niż wulkan, elektryczny ów łańcuch rozpaczy.

CLXXIII.

Patrz! Nemi, skryta między leśne wzgórza,[1]
W takiéj oddali, że groźne orkany,
Co wywracają dęby — że ta burza,
Co morze z granic wyrzuciwszy, piany
Aż ku obłokom miece, od jéj szklanéj
Powierzchni stronią, choć pełne niechęci...
Cichéj, jak zawiść tajona, lustrzanéj
Płyty poruszyć nic się tu nie znęci:
Tak zwita w kłąb, jak żmija, gdy się we śnie skręci.

CLXXIV.

Albańskie, ledwie rozdzielone zdroje
Płyną przed nami z siostrzanéj doliny;
Tam Tybr się wije, morze fale swoje
Rzuca na brzegi latyńskiéj krainy,
Walk opieśnionych gwiazda i dziedziny
„Zbroi i męża“, któremu blask nowy
Zeszedł nad państwem... Tam, gdzie łańcuch siny
Gór, ustroń wieszcza, sabińskie dąbrowy!
A tu wytchnienia szukał umysł Tulljuszowy![2]

CLXXV.

Lecz jam zapomniał... Pielgrzym przebył trudy;
I mnie i jemu trza się żegnać z wami...
Dzieło skończone... Lecz pozwólcie wprzódy.
Niech się źrenice nasycą falami!
Morze Śródziemne huczy tam pod nami,
I z gór Albańskich widzą nasze oczy,
Jak ten ocean, którego druhami
Byliśmy z młodu, pod Kalpą się toczy,
Skąd ongi płynęliśmy, aż tam, gdzie się mroczy

  1. Wioska Nemi leży w pobliżu arycyjskiego schroniska Egeryi, a od cieniów, które ongi osłaniały świątynię Dyany, zachowała ona dotychczas znamienne nazwisko „Gaj“. Nemi oddaloną jest tylko o konną jazdę jednego wieczoru od wygodnego hotelu w Albano. B.
  2. Wszystkie stoki wzgórzy Albano posiadają niedościgłą piękność, a z klasztoru, który na najwyższym znajduje się punkcie, wyparłszy świątynię Jowisza latyńskiego, obejmuje oko wszystko to, o czém mowa w powyższéj stancy: morze Śródziemne, cały krajobraz, gdzie się rozgrywają wypadki drugiéj połowy Eneidy, oraz wybrzeża, począwszy od upływu Tybru aż do przylądku Cyrrejskiego i Terracyńskiego. Patrz Noty historyczne. B