Strona:Jerzy Liebert - Poezje.djvu/82

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PAN BÓG I BĄKI


Pan Bóg jest dzieckiem płocbem, które dla zabawy
Słodki kwiat koniczyny ukrywa wśród trawy,

Z obłoków na nią bąki furkocące strąca,
By w kwiatach brzuszki skryły od wielkiego słońca.

Gdy później bąki cicho poruszają głową,
Plączą nogi od miodu i fruwać nie mogą,

I spoglądają w niebo z wyrzutem i gniewem
Bóg chytrze się uśmiecha, że o niczem nie wie.