Strona:Jerzy Liebert - Poezje.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A dziś pod miasta kopułą ciemną
Serce masz znojne,
Pochylasz czoło smutne nademną
I niespokojne.

A ja z Twych powiek zgarnąwszy ręką
Łzy, jak opale,
Oto je w mowy przetapiam dźwięku —
Ku wsi pochwale.