Strona:Janusz Korczak - Sława.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Zeterha“ ma naczelnego wodza. Naczelnym wodzem może być także dziewczynka, jeżeli się zgodzą związkowcy.
Kto należy do „Zeterha“, temu nie wolno kłamać, ani męczyć zwierząt, ani palić papierosów, ani drażnić i śmiać się z małych dzieci; ale powinien bronić je w niebezpieczeństwie i pomagać.
Jeżeli na podwórku jest dziecko chore, kaleka albo głuchoniema, a „Erha“, to jest rycerz honoru, ma karmelek, powinien oddać karmelek małemu albo nieszczęśliwemu; tak samo ma zrobić z zabawką, jeżeli rodzice pozwolą.
„Erha“ powinien brać książki z czytelni, ale nie wolno mu niszczyć książek. „Erha“ musi co tydzień przeczytać jedną książkę naukową.
„Erha“ nie może kraść choćby na żarty, ani wycyganiać od głupszego prezentów, ani mówić brzydkich wyrazów, ani błaznować.
Jeżeli „Erha“ ma nieczystą głowę, musi ją umyć. Także musi czyścić sobie ubranie. Jeżeli szyć nie umie, dziewczynki przyszyją mu guziki.
„Erha“ będą zbierali się w zimie codzień w innem mieszkaniu i będą czytali głośno, jeżeli kto czytać nie umie.
Naczelny wódz naznacza codzień naczelnika podwórka i schodów, żeby pilnowali.