Strona:Janusz Korczak - Sława.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Skąd Mania wiedziała o tem, o czem w tajemnicy opowiedziała mu wtedy Natalka?
Tylko, że Mania zupełnie inaczej mówiła — z różnemi dodatkami i bez sensu.
Ojciec Natalki był polityczny — to prawda, ale aresztowali zwyczajnie, bo znaleźli u niego papiery, i wcale mu żadnych łańcuchów nie kładli.
Jak ta Mania dziwnie jakoś wszystko opowiada — jak bajkę! Poco kłamać, kiedy można zwyczajnie powiedzieć? — Władek strasznie tego nie lubi.