Strona:Jantek z Bugaja - Blade kwiaty z wiejskiej chaty.djvu/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
51
Blade kwiaty z wiejskiej chaty




Moja kochanka.

Moja kochanka jak kwiat w rozkwicie,
Piękna, nadobna jako jutrzenka,
Aniołek, słonko, lilijka, życie,
Jedyna w całym świecie panienka.

Oczka czarniuśkie, usta maluśkie,
Liczka różyczka, jak mak, malina,
Włoski jak heban, ząbki bieluśkie,
A cała wiotka jakby kalina.

Żywa, wesoła, łagodna, cicha,
Zwinna jak ptaszek, jak wiewióreczka,
Szczerość, pogoda z niej się uśmiecha,
Jedyna w świecie całym dzieweczka.

Kocha prawdziwie, niezmiennie, szczerze,
Jej stałe serce, anielska dusza,
Choćby jej rączki zapragnął książę
Od mej kochanki dostanie kosza.

A ja ją kocham, kocham bez granic,
Bez jej kochania, ja żyć nie mogę,
Bez niej mi życie, cały świat za nic,
Ona mą gwiazdką na życia drogę.