Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/317

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   64   —

odprawował, jak prędko stanęła elekcya króla Jegomości, dałem puszkarzom za pracę 3 złp.; trębaczom kontentacyi 6 gr.“[1].
Każdy wreszcie szczęśliwy wjazd nowego grodowego starosty lub jego powrót z obozu obchodzono wśród wesołych biesiad. I tak w r. 1611, kiedy Stanisław Lubomirski, starosta grodowy, powrócił do domu z wojny moskiewskiej, darowano mu „na przywitanie“ beczkę wina za 80 złp. — Z powodu przybycia nowego starosty grodowego w r. 1627 zanotowano: „Na przywitanie Jegomości pana Jerzego Stano pro honorario daliśmy 2 beczki wina za 112 złp.“ A kiedy tenże starosta w r. 1634, wskutek poddania się Moskali i układów z nimi pokojowych w Polanowie, powrócił z obozu, ofiarowało mu miasto beczkę wina za 70 złp.[2].
Po ustąpieniu Jerzego Stano w r. 1637, objął starostwo grodowe Jerzy Lubomirski. Z wielką okazałością witało go miasto, kiedy wjeżdżał do Sącza wraz z ojcem swym Stanisławem, wojewodą ruskim. U krakowskiej bramy na rozkaz rajców wystawiono ogromny kolos czyli posąg, przyozdobiony odpowiednio do uroczystości, zaco cieśle dostali 26 gr. Szychtarz miejski regimentował cechami i dostał wina garniec za 2 złp., pomocnicy zaś jego gorzałki za 1 złp. 6 gr. Pisarz miejski za przemowę do Imci pana starosty wziął też garniec doskonałego wina za 2 złp. 18 gr. Za starostą zjechało wiele szlachty i chorągiew dragonii wojewody ruskiego, ojca starosty. Nie mogąc się jedną bramą zmieścić, chcieli wjeżdżać drugiemi, że zaś były zamknięte, nie myśląc wiele, poodbijali kłódki i wjechali sobie wśród huku doboszów, wrzasku trębaczów i szyposzów[3] miejskich, trąbiących na wjazd pana starosty[4].

Charakterystycznym zwłaszcza był wjazd starosty 6. października 1646 r. Burmistrz, Jakób Poławiński, i rajcy, naradziwszy się pospołu, czynili przygotowania do należytego przyjęcia nowego pana starosty, Konstantego Lubomirskiego, syna Stanisława, wojewody krakowskiego. Lunarowie odebrali rozkaz wystawienia tryumfalnego łuku przed krakowską broną, a sławetny Floryan Benedyktowicz,

  1. Distributa f. 69.
  2. Distributa f. 378, 114, 159.
  3. Władysław IV. zatwierdził w r. 1643 cech krakowskich muzykantów: Contubernium unitae companiae musicantum — Cymbalistarum, Serbistarum aliorumque non ex arte, sed rudi Minerva thyras chordas, cymbala tangenrium. Należeli do nich także dudarze i szyposze (od węgier. sipos), grający na piszczałce lub innym dętym instrumencie.
  4. Distributa f. 227—228.