Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/311

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   58   —

zapisując każdy wydatek i dochód. On rozkazywał sługom miejskim i straży nocnej, złożonej z dziesiętnika i kilkunastu drabów, uzbrojonych w żelazne cepy, o czem wspominają zapiski miejskie. W r. 1649 „za żelazo i blachę do okowania cep straży nocnej 2 złp. 10 gr.; kowalowi od okowania tych cep 2 złp.“[1]. Według starodawnego zwyczaju bywało 20 drabów, którzy z bębnem chodzili do zamykania i otwierania bram miejskich, jak notują zapiski pod r. 1629: „Bębniście, który bił w bęben na obchódce do zamykania bron, za niedziel 4 dało się 24 gr.“[2]. A w roku 1644 „doboszom z porucznikiem miejskim, którzy rano i wieczór do zamykania brom z dziesiętnikiem chodzili, 2 złp.“ Po zawarciu brom miejskich, oddawano klucze burmistrzowi; on także rozporządzał kluczami więzień ratuszowych.

Burmistrz zwoływał radę miejską i pospolite wiece: wobec szlachty i rządu królewskiego przestawiał miasto, był pierwszym pomiędzy mieszczanami swego miasta, jak wojewoda pierwszym między wojewódzką bracią, jak Król Jegomość pierwszym pomiędzy wszystką bracią szlachtą. A kiedy jakieś niebezpieczeństwo zagrażało koronie polskiej lub miastu, burmistrz pierwszy z rajcami ostrzegał pospólstwo. W czasie bezkrólewia 16. lipca 1632 r., Tomasz Zamojski, podkanclerzy koronny, domagał się w senacie: „Aby miasto i zamek krakowski miały swoje municye i załogę pod ten czas aż do koronacyi“[3]. Za przykładem Krakowa poszedł Nowy Sącz. Pod dniem 10. listopada tegoż roku zanotowano w księdze radzieckiej: „Sławetni burmistrz i rajce sandeccy, zwoławszy na ratusz pospólstwo całe, ostrzegali względem niebezpieczeństwa grożącego, ażeby każden pojedynczy miał gotową broń i oręż w domu, cechy zaś w swych basztach. Oraz żywnością, aby się na dwa miesiące zaopatrzyli, na wzór stolicy Krakowa. A ludzi luźnych i włóczęgów nie przyjmowali, ani przechowywali“[4]. Podobne ostrzeżenie wydawał burmistrz, ilekroć morowe powietrze pojawiło się w sąsiednich Węgrzech. Tak n. p. w r. 1634 ogłoszono w Sączu: „Zapobiegając niebezpieczeństwu powietrza morowego, na ten czas w Węgrzech panującego, aby była silna straż w bronach, po jednemu z pospólstwa po kolei. I żeby żaden nie ważył się w tamte kraje węgier-

  1. Distributa f. 88.
  2. Distributa f. 162. — Por. Annexa na końcu tomu I. nr. 25.
  3. Grabowski: Staroż. wiadom. o Krakowie str. 44.
  4. Act. Consul. T. 53. p. 1.