Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/298

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   45   —

przeto stojąc mocno przy przywileju naszym, wolno nam czy to mieszczanom, czy też inszym tak wołowe jako i inszego bydła skóry przedawać; a gdyby kijakom czyli przekupniom zkądinąd przychodzącym przedawać chciano, powinni będą na 2 tygodnie cechmistrzów szewskich o tem obwieścić.
21) Ponieważ największe nieposłuszeństwo przydarza się i swary nieprzystojne na posiedzeniu cechowem zwykły bywać, iż sobie młodszy brat cechmistrza i mistrzów stołowych nieprzystojnem słowem zwykł lekceważyć, a nawet do broni się porywać; przeto któryby się do broni porywał, kamieniem wosku, a gdyby słowy uszczypliwemi jeden drugiego lżył, sześcią funty wosku za każdym razem ma bydź karany.
Dla świadectwa i wiarygodności tego wszystkiego pieczęć miasta naszego jest przyłożona.
Działo się na ratuszu Nowego Sądcza 17. października 1608 r.[1].
Na wzór innych cechów wypożyczano braciom pieniędzy z wspólnej skrzynki cechowej. Tak n. p. w r. 1667 „przyjmują panowie bracia starsi: Adam Sutkowski i Jędrzej Żychowicz długu u pana Jana Rolki 10 złp, u Jana Sutkowskiego 5 złr., u Bartosza Rolki 4 złp., u Wojciecha Ćwika i Wojc. Sowińskiego za hakownice 20 złp., które pieniądze legowali bracia na proch do baszty dla obrony.“
W tymże roku 1667 „zapadł dekret na pana Franciszka Buchowicza, który zadał przywilejowi Króla Jegomości fałsz, przeciwko któremu wyszła relacya przez braci cechowych: żeby poszedł do

    wać nie chcieli. Urząd grodzki, pragnąc pogodzić obydwie strony, wysłał do cechu szewskiego szlachetnego Stan. Trezińskiego i Jakóba Drożdżaka z tem upomnieniem, ażeby po dawnemu kupowali skóry u miejscowych rzeźników. Przeciwko tej skardze zaprotestowali uroczyście cechmistrze szewscy, zasłaniając się tem, że według przyjętego zwyczaju od dawien dawna wykupili wszystkie skóry u rzeźników miejscowych i nadal je kupować pragną, byle tylko rzeźnicy posiadali ich dostateczny zapas, w przeciwnym razie skądinąd skóry sprowadzać muszą. (Act. Castr. Rel. T. 110. p. 1714—1715). — Podobne skargi zanosili też cechmistrze szewscy przeciwko rzeźnikom 1611, 1630 i 1646 r. Szewcy bowiem na mocy przywileju Stefana Batorego mieli monopol skór, t. j. im tylko wyłącznie rzeźnicy swe skóry sprzedawać mieli. Ale rzeźnicy, uchylając się od tego prawa, sprzedawali je od czasu do czasu komu innemu za granicę. Stąd też szewcy w obronie własnego interesu protestowali przeciwko temu jużto w grodzie, jużto w magistracie.

  1. Confirmatio ordinationis contubernii lanionum civitatis Novae Sandecz. Kopia łacińska i polska u rzeźników w Nowym Sączu.