Strona:Jan Styka.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A nie był to przecież zachwyt młodzieniaszka — wszak Styka znał już tylu swych profesorów z Akademji wiedeńskiej, znał Makarta i Siemiradzkiego. Matejko też z całą delikatnością wielkiego umysłu nigdy nie narzucał Styce swego zdania, przeciwnie zdawał się ostrzegać przed naśladowaniem jego maniery.
Pod bokiem i pod okiem Matejki zabrał się Styka zaraz do wykonania obrazu „Regina Poloniae“, zwanego także później „Matką Boską błogosławiącą“. Mało kto wie o tem, że płótno do obrazu tego otrzymał Styka od Matejki, z obrazu „Sobieski pod Wiedniem“ — „została mi reszta płótna, będę się cieszył, jeśli się panu przyda“. Matejko pracował całemi dniami, co oddziaływało na Stykę tak, że sam Matejko, nadając Styce stypendjum swoje, powiedział publicznie: „Styka maluje za trzech“. „Regina Poloniae“ zyskała Styce nie tylko pochwały ze strony ukochanego Mistrza, i zachwyty zwiedzających wystawę, ale ogólne uznanie. Za to pierwsze większe dzieło otrzymał Styka w r. 1884 w Warszawie pierwszą nagrodę: złoty medal — a „Matejko więcej się tem cieszył odemnie“, pisze Styka — i radził jechać do Warszawy. Pojechał tedy Styka do Warszawy w swojej polskiej czamarce (w czasach Hurki!) — a gościnne przyjęcia i gorące zachwyty z jakimi się tam spotkał, umęczyły go bardziej, niż gorliwa praca przy sztaludze.
Tuż po powrocie z Warszawy nadeszła wiadomość o śmierci matki Musi. Została sama, więc Styka uważał, że okres ich narzeczeństwa skończony. Chociaż nie miał zabezpieczonego bytu — poślubił swą Musię we Lwowie 3 czerwca 1884. Ślub odbył się u O. O. Jezuitów raniutko i skromniutko. Pogłogosławił ten związek O. Kamieński T. J. Popołudniu młodzi odjechali do Krakowa. Tam na Szlaku urządził sobie Janek swe gniazdeczko. Byłem u nich w kilka miesięcy później i z przerażeniem dostrzegłem, że żona Janka niknie w oczach. Mimowoli zadźwięczały mi w duszy słowa Malczewskiego: „jakbyś do aniołów miała się dziś dostać...“ W siedem miesięcy po ślubie osierociła Janka. Przed rozpaczą uratowała go praca.


∗             ∗

W czasie pobytu w Krakowie namalował Janek cały szereg obrazów (oprócz Reginy Poloniae), „Madonnę sielską“,