Strona:J. I. Kraszewski - Wspomnienia Odessy, Jedysanu i Budżaku T.I.djvu/150

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.
    140
    6. LIPCA

    się ludności, na jedną z najobfitszych prowincji.

    Od Ananiewa począwszy do Baranowéj, jedzie się ciągle dziewięćdziesiąt pięć wiorst, wąwozem szerokim, czyli jak tu po tatarsku zowią Bałką[1], dawniéj zamieszkałą przez Tatarów, którzy obierali w podobnych szyjach stepowych, miejsca na zimowiska; teraz zaludnioną kolonjami. Bałka ta, wąwoz a raczéj szeroka dolina między dwóma gór pasmami, nad rzeczką Kujalnikiem się ciągnąca, z prawéj strony, zdaje się wyższemi ogradzać ścianami, z lewéj niższemi; może též jadąc ciągle prawym bokiem, tak mi się tylko zdawało. Nie jednemu podróżnemu na myśl już przyjść musiało, że te szerokie Bałki, których środkiem teraz, wązkie tylko strumyki płyną; w bardzo oddalonych czasach, musiały być łożyskami ogromnych rzek, olbrzymich wodocieczy. Tego jest zdania autor rozprawy — Examen géologique d’une partie du gouvernement de

    1. Bałka, savité, Pallas: Voyage, an. 1793 Ed. 1799 T. I, 54.