Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/174

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
170

tury Grecij, Rzymu, średnich wieków, znajdziecie trzy przez nas oznaczone doby, po których przejściu jeśli nie w tym samym narodzie i miejscu, to gdzieindziéj, nastąpiło dalsze na wyższym już stopniu rozwijanie się ludzkości.
W naszéj literaturze, trzy te epoki wyraźnie się odznaczają, chociaż one odpowiadać nie będą, przyjętym już w historij podziałom jéj na oddzielnych charakterów perjody.
Cała piérwsza epoka, ukryta jest prawie, we mgle czasów, z których niémamy innych pomników, nad podania, pieśni gminne i wielki hymn do Bogarodzicy. Ostatni perjod piérwszéj téj epoki, przeciąga się aż w panowanie Zygmunta Augusta; chociaż tuż zaraz i druga epoka się poczyna. Rej należy jeszcze do piérwszéj, gdy Kochanowski do drugiéj.
Druga epoka trwa skaleczona, chorobliwie, wykrzywiona dziwacznie i przypadkowie, aż do zwanego odrodzenia za Stanisława Augusta, odrodzenia języka tylko. Do trzeciéj epoki należy cała literatura XVIII w. końca i początków XIX.
Wielka nowa reforma w literaturze, która się ogranicza, wprowadzeniem indywidualizmu na miejsce ideałów w literaturę, wprowadzeniem