Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/161

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
157

pochwały Pana i panów, niż spokojne przeświadczenie o własnéj dostojności.
Nie jednego tak już poetę, wybór sposobu życia zgubił i piękny talent unikczemnił; bodajby to było nauką dla tych, co zuchwale wierzą, że potrafią utrzymać w sobie iskrę poetyczną wystawując ją na chłodny powiew świata. Poezij potrzeba spokoju, odosobnienia, surowego życia, potrzeba całego człowieka, całego serca i duszy. Świat gwaru, wesela, płochości, kłamstwa; może uczynić filozofem, obserwatorem, satyrykiem, ale nikogo nie uczyni prawdziwym poetą. Na świecie wszystko nosi ślady myśli człowieka, wszędzie tylko człowiek się spotyka; na ustroniu w odosobnieniu, zbliżamy się do natury, to jest do myśli Boga — a poezja nie od człowieka, ale od Boga pochodzi.