Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/142

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
138

jego bitym, uczczony popiersiem bronzowém, postawioném na zamku, w sali wielkich ludzi — niémiał już czego żądać, o co prosić — Ale jak doskonale, jak pokornie dziękował!!
Nadto są wszystkim znajome poezje Naruszewicza, abyśmy je szczegółowie rozbiérać i cytować mieli, przebieżym je tylko i przypomnim. Z cztérech xiąg jego pieśni oryginalnych, w stu kilkudziesiąt poezjach, naliczyliśmy siedemdziesiąt przeszło pisanych z rozmaitych okoliczności, częstokroć wcale nie mogących natchnąć poety. To ciągłe przymuszanie się do śpiéwu, ciągłe wyzywanie natchnienia, niepodobna aby zawsze rodzić miało prawdziwą poezją, najczęściéj téż Naruszewicz w tych okolicznościowych swych pieśniach, jest wymuszony, nadęty, nie smaczny i zimny. Znać że pisał, nie że czuł, lecz że myślał iż wypadało cóś napisać. Mogłoż pobudzić prawdziwy zapał lada wesele J. M. P. Niesiołowskiego Kasztellana Nowogrodzkiego z Katarzyną Massalską, urodzenie Wojewodzica Połockiego Sapiehy, widok sań Xiężnéj Izabelli Czartoryskiéj (oda XIX xięga I). Imieniny Xiężniczki Elżbiéty Lubomirskiéj, X. Anny Sapieżanki, Anny Szaniawskiéj i Anny Lefore, odjazd pani Branickiéj (II. VI). Akt weselny J. M. P. Radzickiego Cześnika Za-