Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/120

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
116

szczyka pana Mikołaja Sępa, brata mego, albo zaznali, albo też pisma jego czytali, rozmawiali ze mną i z narzekaniem, żem się o to nie starał, aby prace i pisma jego do kupy były za mojém staraniem zebrane i światłu pokazane.” — Wspomniał téż o Sępie Paprocki i zgon jego w swej kronice przywiódł Bielski, co wszystko szacunku już, swego czasu, powszechnego dowodzi.
Przywodzim tu słowa Paprockiego, jako jedyną wiadomość o Sępie: „Dom Szarzeńskich, powiada, w płockiém województwie starodawny, z których jeden pojął Zimnowodzką, w Rusi u Lwowa, z majętnością wielką, tego dziś potomstwo Sępami zowią. Był wieku mego Joachim Sęp, podstolim Lwowskim, człowiek cnotliwy i bogobojny, zostawił dwóch synów Mikołaja człowieka uczonego i poetę, po Janie Kochanowskim, przedniejszego w polskim wiérszu. Ten umarł w r. 1581. Ciało jego pochowano w Przemyślu (podług Bielskiego w Przeworsku). Z innych słów Paprockiego, gdzie go uczonym młodzieńcem, nazywa z wyrażenia Bielskiego, który powiada: „by był doszedł lat swych byłby z niego poeta znamienity polski” okazuje się dowodnie, że Mikołaj zmarł młodo, gdy zaledwie pięknem i błysnął nadziejami.