Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 54 )

wiem dotąd całą dumę i próżność średnim wiekom właściwą.
Jednego razu zacny ten mąż, tak szczérze zaparłszy mnie w kącie, zaczął się rozwodzić nad wytłumaczeniem mi jenealogicznego swego drzewa, iż myślałem kapitulować przez bliskie okno; szczęściem, że przybycie kogoś trzeciego, mnie od niebezpiecznego skoku, a jego od dłuższych wywodów zabezpieczyło. Dziwnych mi był wówczas naplotł rzeczy, i niezrozumiałym jakimś sposobem, doszedłszy ze inną pono aż do Arki Noego, skonkludował wreszcie na tém, że w prostej linii od Jafeta, czy też Chama pochodzi. Dał mi potém spis długi wszystkich Pret-