Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 122 )

żeby nam na przechadzkę towarzyszyć! — Odwracam się — wpadłem z dészczu pod rynnę, uciekałem od panny Burmistrzówny, a spotkałem Aptekarzównę. — Biada! stokroć biada! musiałem towarzyszyć rad nie rad, a jakem się znudził, to ten tylko pojmie, kto w podobném zostawał położeniu.


Wielki świat małego miasteczka T.1 p.122 ilustracja.png