Strona:Józef Ignacy Kraszewski - O pracy.djvu/14

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    dnego kraju, a z oddalonemi krajami niéma żadnego stosunku, sprzeciwia się pewnie woli Bożéj, która nakazała podział pracy między różnemi częściami ziemi zarówno, jak między mieszkańcami jednego kraju.




    PIENIĄDZE.

    Mówiliśmy wam, jak się wszystko otrzymuje zamianą, lecz w wielu razach prosta taka zamiana bywa niemożliwa. Przypuśćmy, że potrzebuje wieśniak korzec owsa zamienić na siekierę, ale kowal nie potrzebuje owsa, a żąda naprzykład butów; więcby wieśniak musiał szukać szewca najprzód, wymienić owies na buty, a dopiero te buty na siekierę, coby go dużo czasu i kłopotu kosztowało.


    Takie zamiany, któreby się często trafiać mogły, byłyby uciążliwe dla wszystkich, boby czasem nie jeden raz, ale dwa i trzy razy mieniać trzeba różne rzeczy, pókiby się dostało téj, któréj się potrzebuje. W dawniejszych czasach zaczęto szukać ułatwienia zamiany, i ażeby samemu nie chodzić od jednego do drugiego, wymyślono znaki czyli świadectwa zamiany.
    Z takim znaczkiem można było pójść do kowala i wziąć siekierę, a on z nimby poszedł znowu i odebrał sobie u szewca buty.
    Ale ułatwienie podobne nie jest jeszcze dostateczne, bo znaczek albo pismo nie każdy by przyjął, nie każdy by wierzył, nie byłby pewny, czy trzeci mu odda, co należy i czy swoje odbierze. Nareszcie do-