Strona:Józef Ignacy Kraszewski-Wieczory drezdeńskie.djvu/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Smutny znak... spiewały tysiące, radzić przyszło kilkudziesięciu ledwie i to jakoś obojętnie.
Uradzono przecie, (może właśnie dlatego, że niewielu radziło), prawie jednomyślnie, iż Niemcy nie chcą i nie potrzebują zlać się w jedno państwo, że stawią sobie na przyszłość program federacyjny tylko...
Głosy panów Dr. Schaffrath'a i Dr. Petermann'a, były bardzo gwałtowne, mimo że oznajmiono dla powstrzymania zbyt bujnych objawów germanizmu, o przytomności na posiedzeniu, ajenta policyjnego.
Germania z mieczem i lirą występowała wszędzie, chorągwi i kolorów niemieckich było pełno... spiewano ślicznie, ale koniec końcem ta olbrzymia manifestacya urządzona w pik Prusakom rozeszła się spokojnie i — bez żadnego widomego skutku.