Strona:Józef Birkenmajer - Wesołe dni.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dzielna ogrodniczka.

Czy widzicie śliczny ogród
Na obrazku tam na prawo?
Jak trawniki i kwietniki
Ktoś podlewa pilnie, żwawo?

I ten domek i werandę,
I te konwię przy lalusi?
Tak to wszystko jest królestwo
Małej, dzielnej, dobrej Zosi.

Co za świeżość, co za czystość,
Jaki wszędzie ład, porządek,
Aż się błyszczy biały piasek
Przy trawnikach, w koło grządek.

Ale bo też — trza wam wiedzieć —
Nasza mała dzielna Zosia
Ogrodniczka to wzorowa
I wzorowa też gosposia.

Ogród bowiem to przyjemność,
No i chluba jej największa.
Już od rana w nim pracuje,
Pielęgnuje go, upiększa.

Zaczem sami mi przyznacie,
Przyzna chyba każde dziecię.
Że takiego ogródeczka
Szukać z lampą w całym świecie.