Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/93

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Umierający żołnierz.

Zapomnieli... poszli dalej...
Pozostałem sam...
Jak mi straszno!... Rana pali...
Czy już — umrzeć mam?...
Wargi spiekłe — skroń mi stygnie...
Hej! czy jest kto tu?...
Nikt!... i jeno krzak się przygnie
Od wietrznego tchu...
Jeno smutno ptak zaćwierka...
We mnie myśli wre rozterka,
Niby pszczoły w ulu...
Matulu!...

Nie powróci moje próchno
Do rodzinnych stron...
Nie ty ściśniesz mnie, matuchno,
Ale — blady skon...
Nie odmówisz ty zdrowasiek
Na mogiłce mej...
Nie wiesz, że tu kona Jasiek
W obcej ziemi — hej!
Leżę cichy — zapomniany...
Serce boli... pieką rany
Targam się od bólu...
Matulu!...