Strona:Józef Birkenmajer - Poszumy Bajkału.djvu/70

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W noc deszczową.

Już ziemię mrok otula
I w izbie ciemno mej...
Na dworze wiatr gdzieś hula,
Z odległych lecąc kniej.
I słychać śród podwórza
Konarów głuchy skrzyp —
Gdzieś w dali huczy burza
I dzwoni deszcz u szyb...
Świerszcz cicho szemrze w ścianie
Z swych tęsknych jedną nut,
Niekiedy psa szczekanie
Rozlega się u wrót.
Tak pusto, tęsknie, głucho,
Tak dzikich dźwięków zlew,
Jakbyś ty, zawierucho,
O mnie nuciła śpiew,
Byś łkała ponademną,
Że nim rozpierzchnie mrok,
W dal mnie uniesie ciemną
Burzliwych zdarzeń tok...